Daj się poznać – czyli konkurs a lenistwo

Daj się poznać – czyli konkurs a lenistwo

Daj się poznać – czyli konkurs a lenistwo

W zasadzie nie wiem jak znalazłem Daj się poznać. Obstawiam oczywiście Facebook, ale wcale nie jestem tego pewny. Pomysł na konkurs jest świetny, z doświadczenia wiem, że ciężko regularnie prowadzić bloga, a dzięki wymaganiom postawionym przez DSP nie będzie wymówek. Podobnie jest z rozwojem projektów, zawsze mogę wykręcić się studiami czy innymi obowiązkami i przyjemnościami, a tak… Cóż… Zgłosiłem się to trzeba brać się do pracy.

Zastanawiałem się co ambitnego można stworzyć w ramach konkursu Daj się poznać i wtedy przypomniała mi się obietnica, którą złożyłem już jakiś czas temu znajomym. A było to tak…

Za górami, za lasami… W pięknym Wrocławiu spotykając się paczką znajomych na pogaduchy czy przy okazji świętowania urodzin graliśmy w familiadę przygotowywaną na kartkach przez jedną z koleżanek. Za drugim razem, a było to dobry rok temu, rzuciłem mimochodem, że można by napisać aplikację to byłoby łatwiej ogarnąć przygotowanie nowych pytań i samą rozgrywkę. Nasz osobisty Strasburger – pomysłodawczyni papierowej wersji – miała poobijane nogi od zbyt rozemocjonowanych reakcji przy zgłaszaniu się przez nas do odpowiedzi 😀 Oczywiście wszyscy podchwycili pomysł… I do teraz nie zacząłem pisać Familiady. Czas to zmienić, a żeby poznać też coś nowego to wymyśliłem ciekawe – przynajmniej dla mnie – rozwiązanie. Przybliżę założenia projektu w kolejnym poście.

Ty też możesz tworzyć! Jeśli czytasz ten wpis, a sam nie zgłosiłeś się jeszcze do konkursu, a w kalendarzu nadal luty 2016 to nie czekaj ani chwili! Wymyśl własny projekt, znajdź domenę i zacznij pisać. No tak… Przydałoby się jeszcze żebyś kochał programować, bez tego ta zabawa może stać się katorgą 🙂

Jeśli nadal nie chcesz spróbować swoich sił to może strona z nagrodami w konkursie zmieni twoje nastawienie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *